Na egzaminie z logiki profesor slucha studenta i slucha.W koncu, po jakiejs chwili kladzie sie na podlodze. - Wie pan, co ja robie ? - pyta studenta. - Nie. - Znizam sie do panskiego poziomu.


Losowe Życzenia:

Babcia nieprawidlowo przechodzi przez jezdnie. Widzi to poli... Więcej

Dyrektorowa zali sie sasiadce: -Wyobraz sobie, ze moj chlo... Więcej

-Co to jest sekretarka? -Polaczenie sekretu i arki. Więcej

Pijak przechodzac noca przez cmentarz wpadl do swiezo wykopa... Więcej

Przychodzi facet do dentysty. - Panie doktorze wydaje mi s... Więcej